poniedziałek, 14 lipca 2014

DIY Fabric roses






Poniedziałek przyniósł nam troszeczkę ochłody.
Chociaż ciągle jest ciepło powyżej 20., to da się odczuć wyraźną ulgę temperaturową.

Co robiliśmy w weekend, o tym pisałam w poprzednim poście.
Weekend bardzo przyjemny, aktywny, 
to co lubimy bardzo tego lata.

A ja powoli wróciłam do maszyny, na razie tak jeszcze nieśmiało,
zaczęło się od fajnych prostych falbanek.
Jutro pochwalę się większym projektem z nimi związanym.

A dzisiaj mały tutorial na materiałowe różyczki.
Róże do wykorzystania w przeróżnych aranżacjach,
np. takich jak moja, prosta dekoracja na stół czy komodę.


Do zrobienia różyczki wykorzystujemy:

pasek tkaniny 
/ważne, żeby była dosyć cienka i delikatna, ja wykorzystałam stare prześcieradło mamy;
szerokość i długość paska dowolna, w zależności jak duży kwiat chcemy uzyskać./

klej do tekstyliów.






Pasek tkaniny marszczymy - albo ręcznie fastrygą, albo maszynowo.
Ja wykorzystałam funkcję dostępną w maszynie do szycia.
Następnie zwijamy pasek w rulon, co jakiś odstęp podklejając warstwy tkaniny klejem do tekstyliów
i mocno ściskając końcówkę, aby uformować kwiat.






Jeśli chciałybyście mieć tak jak ja np. czarne róże, a nie posiadacie akurat takiej tkaniny,
dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie farb do tkanin.
/Ja swoje przed zwinięciem namoczyłam przez moment w zwykłej, najtańszej farbce do tkanin zakupionej w pasmanterii./






"Misa" to również moje hand made. 
Skrawki gazet klejone na balon, 
kilka warstw takiej gazetowej klejonki, potem dwie warstwy białego akrylu,
na koniec warstwa lakieru.







Buziaki




10 komentarzy:

  1. wow! no no no genialne są te Twoje różyczki :) i jeszcze w moich ulubionych kolorach ;) bardzo podoba mi się też misa :)
    dobrego dnia - weekend mieliście cudny

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne pomysły, róże są bardzo ładne, a misa genialna!

    OdpowiedzUsuń
  3. CUDNE :) zastanawiałam się kiedyś jak je się robi :) a zdradzisz jaka to "TA" funkcja na maszynie? jakieś ma oznaczenie? jak to znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola zastosowałam stopkę do marszczenia, zwiększyłam naprężenie nici i falbanki poszły same :)

      Usuń
  4. Śliczne!Już widzę takie w kąciku mojej Rozalii.
    Wyszły bardzo ładnie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawałek materiału, a jakie piękności powstają :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci, bardzo pomyslowe😉

    OdpowiedzUsuń
  7. Tworzymy cudeńka z niczego... podziwiam

    Małgosia M
    Aby móc piękniej żyć... http://whitepinkinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że znalazłeś chwilkę, by zostawić swój ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...