To, że talent kulinarny ze mnie żaden, ani nawet sprawna kucharka,
już wiecie od pewnego czasu.
Ale czasami mam przebłyski,
i tak na przykład dzisiaj upiekłam słynne cynamonki.
/Przepis z mojej ulubionej stronki z wypiekami tu/
Strasznie jestem zadowolona z maszyny do chleba, którą nabyłam niedawno,
bo wyręczyła mnie w zagniataniu ciasta, którego zwyczajnie nie znoszę.
Podczas gdy ciasto "się wyrabiało", wyrastało w urządzeniu,
ja swój czas mogłam poświęcić rodzinie.
już wiecie od pewnego czasu.
Ale czasami mam przebłyski,
i tak na przykład dzisiaj upiekłam słynne cynamonki.
/Przepis z mojej ulubionej stronki z wypiekami tu/
Strasznie jestem zadowolona z maszyny do chleba, którą nabyłam niedawno,
bo wyręczyła mnie w zagniataniu ciasta, którego zwyczajnie nie znoszę.
Podczas gdy ciasto "się wyrabiało", wyrastało w urządzeniu,
ja swój czas mogłam poświęcić rodzinie.
Lubię trzymać takie smakołyki w metalowych pudełkach na ciastka.
Tutaj w Norwegii, można je nabyć dosłownie wszędzie.
Zwłaszcza w okresie przedświątecznym.
A takowy od dzisiaj oficjalnie się rozpoczął.
I za to właśnie lubię listopad, jedyny dla mnie pozytywny akcent.
Co do pogody to jest typowa dla tej strefy klimatycznej, czyli wieje i pada prawie bez przerwy.
Pozostając w temacie pojemników na słodkości,
zapraszam was po garść inspiracji właśnie z tym akcentem.
Znalazłam sporo fajnych pomysłów, jak można wykorzystać, przerobić, zaaranżować
różnego rodzaju puchy i puszeczki.
Do niedługo
Źródło zdjęć
REKLAMA
rena.pl


















.jpg)



