Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampiony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampiony. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 marca 2014

Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf DIY




Jak zrobić sobie takie półeczki...
nic trudnego, wystarczy postawić jedna na drugiej drewniane skrzyneczki,
rozmiary, kolor, ilość skrzyneczek - dowolna.

Można również poeksperymentować i podwiesić je w różnych konfiguracjach.
Wszystko zależy od naszej wyobraźni i jaki efekt akurat chcielibyśmy osiągnąć.



Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf



Moje powstały akurat bardzo spontanicznie.
Skrzyneczki wykonaliśmy sami z resztek drewna, które mieliśmy akurat w piwniczce.
Miały być skrzyneczki na moje szyciowe "szpargały", ale po pomalowaniu 
/malowaliśmy jak leci, bez żadnej finezji i dokładności/
zaczęliśmy bawić się w "A co by było gdyby..."

Opcji było wiele, ale na razie ustawiłam je na komodzie w salonie, 
jak en układ mi się znudzi, to może je podwieszę, 
a może wrócimy do pierwotnego planu pojemników na tkaniny itp.
Na pewno się przydadzą do przechowywania wielu rzeczy.


Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf



Na Wielkanoc na pewno włożę tam różne jajka i pisanki.
A planów w głowie mnóstwo.
Wyciągnęłam mój "magiczny" kosz z zeszłorocznymi dekoracjami 
i będę kombinować.
Na pewno kilka jajek i zajączków wymaga przemalowania i zmiany aranżacji.



Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf



Zmieniłam też aranżację na półeczce na ściance telewizyjnej.
Na razie królują tu pastele, przysiadła też sobie Tilda,
dla której to miejsce akurat jest wprost idealne
/lala jest pulchna tu i tam, i nie łatwo ją wszędzie usadzić:)/

Pokochałam tę lalkę miłością prawdziwą.
Na jednej lali moja przygoda z Tildą z pewnością się nie skończy :)



Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf



Napis "LOVE" ze sklejki, kupiony został w Panduro Hobby.
Otrzymał szary kolor i myślę, że fajnie komponuje się z grafikami.



Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf



Jak widzicie, trochę malowania ostatnio miałam.
Nie to, żebym narzekała, akurat to robię bardzo chętnie
/malowanie nie narzekanie :)/.

Pojemnik na herbatę kupiłam chyba ze 2 lata temu, 
dopiero teraz doczekał się metamorfozy i służy mi 
jako przybornik na tasiemki i koronki. 
/Za każdym razem jak go otworzę, unosi się piękny herbaciany aromat./



Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf



Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf



 Paterki z ptaszkami i te "bryłowe" świeczniki na tealighty to moje ostatnie zakupowe nowości.
Paterki kupiłam za 10 koron/szt. /tj. 5 zł/
kupiłam kilka sztuk, /żal nie kupić skoro takie tanie/
większość z nich posłuży na prezenty dla moich kochanych kobietek w Polsce.



Zrób sobie półkę DIY / Do yourself a shelf






Na koniec wkraczając już w ten przedświąteczny czas chciałam was zaprosić 
na świąteczne kampanie sklepu WESTWING /klik/

Kilka ślicznych ceramicznych dekoracji przykuło moją uwagę.
Dużym plusem jest gwarancja, że zakupione cudeńka na 100% dotrą do nas przed świętami.
Więc zaglądajcie, wybierajcie...









Słonecznego dnia dla was.





wtorek, 4 marca 2014

Poranne migawki / Morning snapshots


Dzień dobry.

A wraz z porankiem kilka migawek z salonu.


Od rana jest ślicznie, jasno.
Przysłoniłam okna lekko mlecznymi zasłonami,
i od razu zrobiło się bardzo przyjemnie.
/W głowie też od razu się rozjaśniło./


***


Good morning to you all.

This morning I would like to show you a few snapshots of my living room.

It has been a very bright, beautiful morning.
I covered the windows with milky curtains and thanks 
to this the room looks very nice.
/You could say that I can finally see clearly./



Poranne migawki / Morning photos



W piątek kupiłam ten biały stolik.
Przymierzałam się do jego kupna od kilku dni,
poszłam za radą Ważki i jest mój.
/Swoją drogą, dziękuję Ci Kasiu za dobrą radę./

Jestem zadowolona bardzo, wiem, że znajdę dla niego wiele zastosowań w mieszkaniu.


***


Friday I bought this white table. 
I was concidering buying it for a few days and finally I took Wazka's advice 
and now it's mine.
/By the way, thank you Kasia for the good advice./

I'm very pleased with it as it is very practical and I'm sure it will prove useful.



Poranne migawki / Morning photos



Poranne migawki / Morning photos



Oczywiście nie poprzestałam tylko na stoliku.
Do domu wróciłam z całą torbą naczyń.
Ale jak nie kupić sobie kilku sztuk pięknych, szklanych naczyń, 
gdy są przecenione z 99 koron na 10?

Takie okazje uwielbiam... czasami odnoszę wrażenie, 
że w tej kwestii dopisuje mi duże szczęście.
Kupiłam kilka jednakowych, ale dzięki temu mam wspaniałe prezenty 
dla bliskich jak będę z wizytą.

Szklany lampion widoczny na zdjęciach też został zakupiony w tym samym czasie.


***


Of course the table is not the only thing I bought.
I brought home a whole bag of dishes.
How can you say no to beautiful glass dishes
if their price is reduced from 99 to 10 crowns?

I just love such bargains!
Sometimes I think I'm very lucky when it comes to such things.
I bought a few identical ones but I will use them as gifts
for my family when I visit them.

The glass lantern which you can see on the photos was bought at the same time.



Poranne migawki / Morning photos



Na koniec zapytam was dziewczyny co myślicie o przemianie tej drewnianej misy?
Była w kolorze naturalnego drewna /tak jak przy podstawie/.
Pomalowałam na biało jej wnętrze i mniej więcej połowę powierzchni na zewnątrz.
Teraz podoba mi się bardziej, pięknie uwydatnia swoją zawartość.

/Truskawki tak szalenie mi się podobają,
że nie mogę przestać pstrykać im fotek./


***


Last but not least I would like to ask you girls,
what do you think about the makeover of this wooden bowl?
It had the color of natural wood /as at the bottom/.
I painted its interior and give or take half of the exterior white.
I like it more now, I think that the things you put in it look better.

/I like the strawberries so much that I can't stop taking photos./



Poranne migawki / Morning photos



Ściskam was.

Hugs & kisses




środa, 6 listopada 2013

I have too...

Witajcie

Jak u Was?
Czujecie już ten listopadowy klimat?
Ja już czuję zimę i Święta. 
W głowie tyle planów, pomysłów.

Kalendarz adwentowy już się realizuje. 
Muszę tylko uszyć jeszcze 24 materiałowe woreczki albo rożki na łakocie. 
Najgorsze jest, że u nas tylko ja jestem amatorką słodkości :)

A na razie zrobiłam moje pierwsze pele-mele (wiecie skąd ta nazwa?)
Wiem, że wszystkie już to macie, dzięki temu znalazłam wiele podpowiedzi i wskazówek do jego wykonania. Wasze blogi są pełne inspiracji.


Do wypełnienia przydała się stara, zużyta poduszka. Za tkaninę "obiciową" posłużył stary len (kiedyś kupiony w lumpeksie), a zamiast guzików srebrne paciorki które naszyłam na tasiemkach.

A propos tych paciorków, mam ich całe opakowanie i już pomysł na zimową dekorację. 
Wkrótce o tym napiszę.


Kupiłam też ostatnio nowy lampion. 
Swoją surowością nawiązuje do klimatu zimowego.


Dzisiaj tak króciutko, uciekam do moich chłopaków.
Czasami mam wrażenie, że jestem im niezbędna 24h na dobę ;)
Miłego środowego wieczoru Wam życzę

sobota, 13 października 2012

Jesiennie i kwiatowo

Za oknem mamy już prawdziwą norweską jesień. Temperatury znacznie spadły, bez ciepłej kurtki ani rusz. 
U nas wraz z nastaniem jesieni czas na duże zmiany. 
Niedługo pożegnamy się z naszym małym wynajmowanym mieszkankiem i może uda się za jakiś czas wprowadzić do własnego M. Już nie mogę się doczekać urządzania własnego mieszkania, jak to się mówi "wolność Tomku w swoim domku" - więc będzie duże pole do popisu:) 
W styczniu pojawi się nasza wyczekiwana mała istotka. Przygotowania do narodzin już ruszyły, ważniejsze zakupy dla dzidziusia już zostały poczynione.

A w domku też już jesiennie, a że kwiaty teraz można kupić dosyć tanio, nie próżnowałam i na parapecie pojawiły się jesienne akcenty. Niestety to okno to jedyne w mieszkanku, gdzie kwiaty chcą rosnąć, dlatego parapet został przez nie zdominowany.







Strasznie podobają mi się te kolory (nie znam gatunków roślin - może to wrzosy???). Urzekły mnie swoim urokiem te drobne kwiatuszki.
Doniczki do kwiatów kupuję zawsze w sklepach z używanymi przedmiotami, często udaje mi się kupić coś ciekawego dosłownie za parę koron. A jak akurat kształt i faktura doniczki mi się podobają, a kolor niestety nie, to pędzle idą w ruch i przemalowuję je na ulubione kolory.

Poniżej moje ukochane bluszcze, strasznie je lubię, no i jak widać pochmurny i chłodny klimat norweski bardzo im odpowiada.

Ta gliniana, środkowa doniczka miała straszny zielonkawy kolor, może dlatego kosztowała zaledwie 5 koron. A po przemalowaniu na biało prezentuje się naprawdę dobrze.





Od zawsze marzyła mi się taka duża latarenka, które widuję w sklepach nagminnie. Chorowałam na nią od dawna i ku mojemu zaskoczeniu mąż zrobił mi miłą niespodziankę. Na razie stoi sobie w kąciku w pokoju, ale już szukam dla niej lepszego miejsca. 


Drugi lampionik wisi w oknie, jego struktura przypomina mi orientalne klimaty.




W oknie zawisła również klateczka z ptaszkiem. Klateczka drewniana, znaleziona gdzieś w piwnicy u rodziców - kiedyś zabawka mojej młodszej siostry (okropna z ćwierkającym ptaszkiem). Teraz przemalowana na biało i wisi sobie w oknie nad kwiatami. Zamieszkał w niej porcelanowy ptaszek.



Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...