czwartek, 17 kwietnia 2014

Easter 2014 in our home - part I






Witajcie kochani.

W Norwegii mamy już formalnie święta.
Wielki Czwartek i Wielki Piątek są dniami wolnymi od pracy,
czyli.... długi weekend rozpoczęty :)

Oczywiście pracy w domu jeszcze przede mną cały ogrom :),
świętować i odpoczywać zamierzam dopiero w niedzielę.






W tym roku postawiłam na kolory black&white.
Może te kolory nie dają poczucia, że w mieszkaniu jest przytulnie, czy ciepło,
ale mi ten efekt naprawdę odpowiada.

Jajka/pisanki też są w podobnej kolorystyce.
Zachowałam ich naturalną barwę, dodałam tylko kilka ciemnych akcentów.





/jajeczka na półce wyżej - papierowe, kolorowe na słodkości; przemalowane na biało; dodana czarna tasiemka/



Kulinarnie dziewczyny nie podzielę się z wami niczym szczególnym,
tym bardziej nie pochwalę się cudami, które zamierzam stworzyć.
Smaki będą bardzo tradycyjne, nie zabraknie żurku, jaj, 
jakiegoś mięska pieczonego i świeżej sałatki.

Przyznaję się, że nie jestem talentem kulinarnym,
i najchętniej mogłabym w ogóle nie posiadać kuchni, albo tylko mieć ją w celach estetycznych :)

A jakbym mieszkała sama i nie miała własnej rodziny, pewnie jak główna bohaterka 
"Seksu w wielkim mieście" w piekarniku trzymałabym czasopisma albo książki. :)









To tyle zwierzeń z mojej strony,
poznałyście moją ciemną stronę :)

W następnym poście, jeszcze przed świętami,
odsłona druga mieszkania i obiecane tekstylia :)



Buźki :*







wtorek, 15 kwietnia 2014

Bunnies




Bunnies




Cześć dziewczyny...

W przerwie pomiędzy sprzątaniem, prasowaniem i praniem :)
zaklikałam podzielić się z wami wielkanocnymi królikami.

Na gorąco, dopiero co niedawno "wyszły" spod igły.
Dwa króliczki - large and small.
Uszyć je, było dla mnie wielką radością.

Co o nich myślicie?
Ja sądzę, że po świętach pozostaną u nas na dłużej.
Jak nie w salonie, to na pewno w pokoiku Adasia.



Bunnies



Bunnies



Bunnies



Dekorowanie domu na dobre rozpoczęte.
W tym roku głównie black&white.
Różne i różniste jajka już goszczą na komodach i półkach.

Jak zwykle mogło być tego więcej, planowałam uszyć trochę zajączkowych serduszek,
w planach były też kaczuszki i czarownice.
Ale tak to jest, jak się ma w domu małe dziecko, 
do tego w ostatnich dniach walczymy z temperaturą i katarem.

Dlatego też króliczki będą raczej jedynym tekstylnym 
/oprócz jajek, które pokazywałam wcześniej/
wyzwaniem na te święta.



Bunnies



Do niedługo.

W następnym poście pochwalę się też najnowszymi zakupami,
nowych tekstyliów nigdy dość :)


piątek, 11 kwietnia 2014

Hamak my love




Jedno z wielu moich marzeń.
W naszym ogrodzie na pewno nie zabraknie tego cuda.

To chyba najlepsza forma na błogie lenistwo w letnie ciepłe dni,
z ulubioną lekturą bądź czasopismem.


Zdradzę wam mój sekret,
że budujemy swój własny domek w okolicy naszego polskiego morza.
Wszystko robimy sami /głównie mój m./ z pomocą rodziny i bliskich.
Więc dziewczyny, mój pobyt w Norwegii jest tylko tymczasowy,
dzięki niemu po prostu mamy większe możliwości jeśli chodzi o własny domek,
i całość powstanie w znacznie krótszym czasie, niż gdybyśmy mieszkali na stałe w Polsce.


Wracając do tematu posta, poszukałam dla was trochę fajnych inspiracji
z hamakiem w roli głównej:








W domu też prezentuje się świetnie,
polecam, jak ktoś ma duże, przestronne wnętrza.















A tutaj moje dwa typy, które chętnie widziałabym w swoim ogrodzie czy na tarasie; 
do nabycia w sklepie internetowym tutaj.








Kolejnym postem wracam z dekoracjami wielkanocnymi,
jajka już są na "wykończeniu", króliczki się szyją,
lada dzień kończę.


Miłego weekendu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...