piątek, 15 sierpnia 2014

DIY - Malowany Chodnik / DIY - Painted Rug





Jeśli pamiętacie mój kursik na ręcznie malowaną poduchę z plusikami,
/jak ktoś nie widział, bądź zapomniał, kursik jest TUTAJ/
to identyczną techniką stworzyłam nowy look dla niebieskiego chodniczka.






Białą farbą do tkanin wypełniłam odrysowane wcześniej mega gwiazdy.
Celowo nie wypełniałam wnętrza gwiazdy w 100% kolorem, aby wyglądał
na taki trochę "sprany".

Dla dziewczyn, które obawiają się słabej trwałości malunku,
chodnik nie stracił koloru po wypraniu go w pralce w 40 st.
Tylko powłoka farbki zrobiła się bardziej mięciutka, wcześniej z farby zrobiła się grubsza skorupka,
ze względu, że splot chodnika jest dosyć pulchny.










Wcześniej chodniczka za bardzo nie eksponowałam w domu,
leżał sobie w przedpokoju, w tym mniej reprezentacyjnym miejscu.
Teraz w nowej odsłonie i ze względu na jeszcze letnią porę roku,
pasuje mi bardzo przy kanapie w salonie.


Jeszcze w końcu lato, co nie?
Chociaż po głowie chodzą mi już dekoracje świąteczne. :)
Pomyślicie pewnie, ze zwariowałam,
ale te miesiące tak szybko mijają, 
a ja mając małe dziecko i męża pracującego na dwie zmiany,
ciągle narzekam na brak czasu.






Za chwileczkę dosłownie wrócę z obiecanymi zakupami.
Dzisiaj dotarł brakujący abażur i moje zdobycze będą już kompletne.



Ściskam





poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Hey Day





Lato powoli, małymi kroczkami odchodzi w zapomnienie.
Jest już znacznie chłodniej, 
/chociaż temperatury nadal krążą wokół 20 st./
bardziej deszczowo i wietrznie.

W ubiegły weekend pożegnaliśmy gości z Polski.
Tydzień spędzony bardzo przyjemnie, w super towarzystwie.
Dni mijały nam bardzo szybko na wspólnych wyprawach i biesiadowaniu.







Po wrażeniach związanych z odwiedzinami,
wróciłam do zaczętych już, ale i rozpoczęłam nowe "projekty".

W ramce pojawiła się makatka "BE MINE".
Zaczęłam ją dziergać chyba z rok temu. Ostatnio przypadkowo odnaleziona,
jeden późny wieczór wystarczył na jej wykończenie.
Technika wykonania to bodajże "blackwork".






Zaczęłam też dziergać dziecięcy kocyk na szydełku.
Natrafiłam w weekend na cudne kolorki włóczek, 
i powstanie kocyk w odcieniach błękitu i turkusu.
Bazowym kolorem łączącym wszystkie elementy ze sobą będzie kremowy
/na zdjęciach wygląda bardziej na biały/.

A że kwadracików ma być blisko setka,
efekty dziergania pewnie będą widoczne za jakiś miesiąc, może dwa :)



/Mój Stefanotis bukietowy - znów obsypał się kwieciem,
uwielbiam go, w końcu znalazłam jego dokładną nazwę, 
wcześniej myślałam, że to hoja/



Następnym razem będzie dużo o zakupach,
/w swojej ulubionej "klamociarni" natrafiłam na prawdziwe perełki/
i malunkach chodnikowych.






Miłego dnia wszystkim









REKLAMA

czwartek, 31 lipca 2014

"Miś na miarę moich możliwości"



Teddy bear



Jeszcze przed nadchodzącym weekendem chwalę się ostatnimi najnowszymi "szyjątkami".



Teddy bear



Wczoraj ukończyłam pasiastego misia w kolorystyce szaro-błękitno-turkusowej
/z niewielkim dodatkiem różu/.
Powstały też apetyczne truskaweczki w odcieniach pastelowych.
Wszystkie zabawki polecą do dziewczyn z Polski,
bardzo się cieszę, że są osoby, którym przysłużą się moje robótki.



Truskawki tekstylne



Mam już kilka projektów w realizacji, bardzo bym chciała się nimi podzielić, 
ale tymczasem oczekujemy gości z Polski.
Więc kochani, przez następny tydzień raczej się nie zobaczymy na blogu.

A teraz czekają mnie dwa intensywne dni w domu. 
Przygotowania do przyjęcia rodzinki no i smakołyki do wykonania.

Będzie pyszna rybka, lekkie letnie sałatki.
Nie zabraknie słodkości, ciasteczek, rogalików i muffinów.
Zatem weekend zapowiada się bardzo pysznie :)



Strawberries



Osoby zainteresowane moimi pracami zapraszam na maila.
Na pewno odpiszę na wszystkie.



Ściskam was kochani



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...