Witajcie.
Nikt mi chyba nie uwierzy, musiałam kilka razy przecierać oczy rano, zanim uwierzyłam w to co zobaczyłam za oknem. Nie, to nie żart. Nikt nie rozerwał pierzyny, to prawdziwy śnieg!
Teraz na szczęście już nie pada, ale leciały z nieba naprawdę grube płatki i to przez dobrą godzinkę. Dowód poniżej.
Na podwórku zawitała biała dama i u mnie w mieszkanku również! Ale ta druga bardziej cieszy oko.
czwartek, 3 maja 2012
Wiosenne drzewko
Oglądając blogi koleżanek z Polski, widzę, że majówka dopisuje wszystkim, słoneczko przyświeca i rozpieszcza. U mnie słoneczka na szczęście też nie zabrakło (aż dziwne:)), ale temperatury to już osobny rozdział, max 15-17 stopni. Ale nie narzekam, najważniejsze, że nie pada deszcz. Bo czasami mam wrażenie, że mieszkam w Londynie:)
Od jakiegoś czasu zbierałam się, żeby zrobić ozdobne drzewko z materiału i wczoraj w końcu zrealizowałam te plany. Jako baza posłużyła mi kula styropianowa, a do wykonania drzewka użyłam szarego lnu (kupionego w sklepie z używaną odzieżą). Jeśli chodzi o moje zakupy tkanin w sklepach z używanymi rzeczami, o tym napiszę innym razem.
Za obciążenie doniczki posłużyły mi kamyki, a do odrysowania materiałowych kółeczek użyłam podstawki do jajek:)
Tak prezentowało się drzewko w połowicznej fryzurce.
A tak prezentuje się moje wiosenne drzewko w całej swojej okazałości. Wykonanie może jest trochę pracochłonne, ale tworzyło mi się je z wielką przyjemnością. I jak teraz miło cieszy oko. Na razie jeszcze szukam dla niego odpowiedniego miejsca, ale myślę, że parapet będzie najodpowiedniejszy.
Na miękkiej wyściółce przysiadł sobie porcelanowy ptaszek...
... a nawet dwa.
Dzisiaj wybieram się na małe zakupy do sklepiku ze starociami. Jak coś ciekawego wypatrzę, to na pewno się z Wami podzielę.
Udanej majówki wszystkim odwiedzającym.
Od jakiegoś czasu zbierałam się, żeby zrobić ozdobne drzewko z materiału i wczoraj w końcu zrealizowałam te plany. Jako baza posłużyła mi kula styropianowa, a do wykonania drzewka użyłam szarego lnu (kupionego w sklepie z używaną odzieżą). Jeśli chodzi o moje zakupy tkanin w sklepach z używanymi rzeczami, o tym napiszę innym razem.
Za obciążenie doniczki posłużyły mi kamyki, a do odrysowania materiałowych kółeczek użyłam podstawki do jajek:)
Tak prezentowało się drzewko w połowicznej fryzurce.
A tak prezentuje się moje wiosenne drzewko w całej swojej okazałości. Wykonanie może jest trochę pracochłonne, ale tworzyło mi się je z wielką przyjemnością. I jak teraz miło cieszy oko. Na razie jeszcze szukam dla niego odpowiedniego miejsca, ale myślę, że parapet będzie najodpowiedniejszy.
Na miękkiej wyściółce przysiadł sobie porcelanowy ptaszek...
... a nawet dwa.
Dzisiaj wybieram się na małe zakupy do sklepiku ze starociami. Jak coś ciekawego wypatrzę, to na pewno się z Wami podzielę.
Udanej majówki wszystkim odwiedzającym.
sobota, 28 kwietnia 2012
Błękitnie
W wielu lubianych przeze mnie blogach, od jakiegoś już czasu obserwuję modę na przedmioty i meble w kolorze niebieskim, turkusie i różnych ich odcieniach. Muszę przyznać, że ten kolor również przypadł mi do gustu. I będąc często w sklepach ze starociami zwracam uwagę na przedmioty w tym kolorze. Ostatnio nawet zakupiłam sobie dwa turkusowe świeczniki. Od kilku dni stoją na parapecie, a naturalne światło zza okna nadaje im cudowny głęboki odcień turkusu i sprawia, że pięknie błyszczą. Niestety moje zdjęcia nie oddają tego efektu, można sobie to tylko wyobrazić.
Na półce prezentują się świetnie, pod słońce mienią się srebrem. Zakup udany na szóstkę, a kosztowały zaledwie 5zł.
W ostatnim czasie stałam się wręcz maniaczką świeczek i świeczników różnego typu. Dlatego pochwalę się moim ostatnim zakupem:
Etykiety:
świeczki
Subskrybuj:
Posty (Atom)


