Hej dziewczyny...
/jaja tekstylne w odcieniach bieli, czerni i szarości;
z braku pięknego wazonu, butelka okryta szarym papierem pakowym/
chciałam się przywitać małym zwiastunem moich ostatnich prac
/żeby nie było, że znowu gdzieś zaginęłam/:)
Ale fakt, że pracy mam multum,
to rodzina, dom, świąteczne dekoracje, które sobie obmyśliłam w tym roku.
Dochodzą jeszcze inne pomysły- na razie jeszcze nie zdradzam co dokładnie.
Słonecznie i ciepło się zrobiło, dużo czasu spędzamy z Adasiem na spacerach i zabawie na podwórku.
Mój mały synuś od jakiegoś czasu poznaje ten świat na własnych nóżkach,
i tym samym jest go pełno wszędzie.
***
Powiększyła nam się rodzinka.
Od kilku dni jesteśmy szczęśliwymi "rodzicami" parki /chyba/
nierozłączki czarnogłowej.
/jakby mamusia miała za mało sprzątania/
Na razie jesteśmy na etapie poznawania się nawzajem.
Niestety musiałam poświęcić "wall-galeryjkę", aby ptaszki miały swój kącik w domu.
Klatka stoi w sąsiedztwie okna, mają dzięki temu jako taki kontakt ze światem zewnętrznym
i wygrzewają się w promieniach wiosennego słoneczka.
***
Wracając do świątecznych przygotowań,
Wielkanoc w tym roku będzie w barwach black&white&grey,
ale też dla kontrastu nie zabraknie paste-love, w których zakochałam się ostatnio.
Dużo słoneczka dla was


















