Dzisiaj gram z Orkiestrą!!!
niedziela, 12 stycznia 2014
sobota, 11 stycznia 2014
D jak Dziecięcy pokój
Hej
Jak Wam mija weekend?
U mnie twórczo, szykuję nowe półki do sypialni.
Zrobiłam też trochę zakupów tekstylnych z H&M Home.
Zrobiłam też trochę zakupów tekstylnych z H&M Home.
Wczoraj zauważyłam na stronce norweskiej, że można zamawiać u nich on-line.
Yuuuupi, cieszę się bardzo, zwłaszcza, że ceny naprawdę nie są duże.
Kupiłam nowy komplet białej pościeli do sypialni - tego mi brakowało najbardziej.
Zamówiłam też nową pościel do łóżeczka Adasia - piękną, białą w czarne gwiazdki
i kilka poszewek na poduchy na kanapę.
Pokażę Wam wszystko, jak już przesyłka do mnie dotrze.
Pokażę Wam wszystko, jak już przesyłka do mnie dotrze.
***
Nawiązując do tytułu posta to głowię się jak urządzić pokoik dla Adasia.
Na początek pomyślałam o zmianie na ścianach.
Na początek pomyślałam o zmianie na ścianach.
Pokój jest malutki, pomalowaliśmy go na szary kolor, ale wyszedł trochę ciemniejszy jak na wzorniku.
Myślę teraz, jak by go trochę rozjaśnić bez "wymiany" całego koloru.
Wpadł mi do głowy pomysł na dodanie na jednej ze ścian białego wzoru, ale właśnie nie wiem na co się zdecydować.
Dlatego proszę Was o radę, może mi coś podpowiecie.
Myślałam o:
Myślałam o:
pasach
albo o kropkach,
takich jak na przykład te:
albo o
gwiazdach
albo o takich
pasach w dwóch kierunkach
Którą opcję Wy byście wybrały???
Moją uwagę przyciągnęły też
malowane drzewa nad łóżeczkami
Co o tym myślicie?
***
Żegnam się z Wami kilkoma ciekawymi aranżacjami babyroom'ów.
źródło wszystkich fotografii w tym poście: Pinterest
wtorek, 7 stycznia 2014
Home sweet home...
Wracam do domu, do normalności...
Po Świętach i pobycie w Polsce pozostały tylko wspomnienia.
Od soboty jesteśmy już w domku.
Wypoczęliśmy, spotkaliśmy się z bliskimi.
Ale żeby nie było tak słodko cały czas, przywieźliśmy choróbsko. Wszyscy, bez wyjątku, nawet naszego maluszka nie ominęło lekkie zaziębienie.
Przed wyjazdem nie było okazji, więc pokazuję je teraz: fotki z mieszkania, w sumie z salonu z akcentami świątecznymi.
Po powrocie nic nie zmieniałam.
Nacieszę się jeszcze troszeczkę. Chociaż nastrój świąteczny już minął.
(jakość zdjęć słaba niestety - takie uroki zimy w Norwegii, słońce zagląda do nas rzadko i na krótko)
Kalendarz adwentowy ECOw tym roku był black&white z małym akcentem czerwonego.
Jak tak się rozejrzę to przyznam, że ECO dominowało w tym roku w dekoracjach. /efekt niezamierzony/
A oto nasza choinka :)
Jakbyśmy zostali w domu, na pewno byłaby żywa, pachnąca.
A tutaj taka szersza panorama z naszego salonu.
Brakuje mi czasu na przejrzenie Waszych postów świątecznych.
Kilka w przelocie widziałam i naprawdę było pięknie.
Jak znajdę dłuższą chwilę na pewno Was odwiedzę i odezwę się w komentarzach.
Miłego tygodnia dla Was
:*
Etykiety:
choinka,
kalendarz adwentowy,
salon,
święta
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































